Abp Wielgus ogłosił swoją rezygnację z urzędu metropolity warszawskiego. Wierni zgromadzeni w kościele krzyczeli: "Zostań z nami. Jednak słychać było także takie okrzyki jak:"Hańba".
Papież przyjął rezygnację i powierzył funkcję administratora archidecezji warszawskiej kardynałowi Józefowi Glempowi.
W sprawie arcybiskupa Wielgusa wątpliwości już nie ma. Według ekspertów dokumenty są jednoznaczne. W zasobach Instytutu Pamięci Narodowej znajdują się dokumenty obciążające arcybiskupa.
68 stron PRL-owskich dokumentów:własnoręcznie podpisane zobowiązanie do współpracy oraz opis wieloletnich kontaktów z IV wydziałem Milicji Obywatelskiej w Lublinie. Jedyny własnoręczny dokument Wielgusa to jego notatka zatytułowana "Plan badań naukowych w związku z otrzymaniem stypendium im. A. Humboldta" z września 1973 r. Umowę W teczce znajdują się m.in. dwie podpisane przez Wielgusa pseudonimami - "umowy o współpracę" z wywiadem PRL. Pseudonimy pod którymi występował to Adam Wysocki oraz Grey.W teczce znajduje się także instrukcja wyjazdowa wywiadu podpisana przez "Greya" t w 1978 r. W jednym z dokumentów jest on określony "kontakt operacyjny" wywiadu PRL.
Wspólpraca młodego księdza zaczęła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i początkowo dotyczyła informowania o funkcjonowniu Uniwersytetu. W 1973 roku przeszedł szkolenie wywiadowcze. Z dokumentów wynika, że wspólpraca trwała 20 lat.