Wczoraj o godz. 22 zamknięto kolejkę do Bazyliki św. Piotra. Pielgrzymi nie mogą już ustawiać się w niej, by ostatni raz pokłonić się Papieżowi.
Z dzisiejszych obserwacji wynika, że kolejka skończy się na kilka godzin przed planowanym zamknięciem bazyliki, które jest planowane na 22.00 dziś. W nocy na bariery, wzniesione przez włoskie służby, napierali ludzie pragnący jeszcze oddać hołd Janowi Pawłowi II. Tłum poza barierami wznosił okrzyki: "Otworzyć! Otworzyć! Nie jesteśmy terrorystami!"
Nad ranem kilkaset osób przedarło się przez dwie bariery i dwa kordony włoskich służb. Policja usiłowała zatrzymać grupę, jednakże ostatecznie zrezygnowała z interwencji, prawdopodobnie by nie zaostrzać sytuacji i nie doprowadzać do konfrontacji. Owi pielgrzymi zostali zatrzymani dopiero przy trzeciej barierze przez żandarmów.
Do Watykanu przybywają kolejni pielgrzymi, licząc, że funkcjonariusze pozwolą im dołączyć do kolejki. Od czasu do czasu obrona cywilna pozwala na to niewielkim grupom wiernych. Do stolicy Włoch wciąż nadciągają ogromne rzesze wiernych, w tym z Polski. Włoskie służby spodziewają się, że na pogrzeb Jana Pawła II może przyjechać nawet 5 mln ludzi.