Krytyka "polskiej partii" w Watykanie
 forget_me_not, Piątek, 22 kwietnia 2005, 13:43 Kategoria:
Informacje
"La Repubblica" zamieściła artykuł, w którym twierdzi, że "członek polskiej partii" - arcybiskup Stanisław Dziwisz, przez cztery lata rządził Kościołem.
"O Polakach mówi się w Watykanie w czasie przeszłym. I to z satysfakcją. Trochę dlatego, że takie jest przeznaczenie najbliższego dworu papieża, kiedy absolutną władzę przykrywa płyta nagrobna. Trochę również dlatego, że Polacy byli nie tylko papieskim otoczeniem, ale klanem narodowym i centrum władzy, filtrem do apartamentu na trzecim piętrze Pałacu Apostolskiego i grupą nacisku, scementowaną przez wspólny język i osobiste przyzwyczajenia" – napisał Giulio Anselmi, komentator tego dziennika.
Podkreślił, że bycie Polakiem było doskonałą przepustką do Watykanu dla kardynałów, biskupów, prałatów z kurii, a nawet zakonnic.
Jan Paweł II ukochał Polskę i zawsze była ona dla niego najważniejsza. Jak wiadomo z testamentu, nie wykluczał pochówku w naszym kraju.
Anselmi zauważył, że pozycja papieskiego sekretarza – Stanisława Dziwisz – była bardzo silna. Anonimowy biskup z Kurii Rzymskiej miał powiedzieć, że to on faktycznie rządził Kościołem przez ostatnie cztery lata.
Według gazety, o krok za nim stał przewodniczący Papieskiej Rady do spraw Świeckich - arcybiskup Stanisław Ryłko, który miał zostać mianowany kardynałem na najbliższym konsystorzu. "Ryłko miał stały dostęp do mieszkania i stołu papieża, z Dziwiszem pomagał mu pisać książki i przemówienia, podczas gdy inny sekretarz ksiądz Mieczysław Mokrzycki zajmował marginalną pozycję" - napisał Anselmi.
Zdaniem dziennikarza taka sytuacja nie będzie mieć już miejsca, ponieważ żaden z polskich kardynałów nie ma mocnej, pierwszoplanowej pozycji.
|