Wylew krwi do mózgu, nie był spowodowany zatruciem, a wynikał z naturalnych zmian chorobowych, związanych m.in. z nadciśnieniem, na które cierpiał poseł.
Poinformował o tym rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kaliszu - Janusz Walczak.
Prokuratura Rejonowa w Pleszewie postanowiła umorzyć postępowanie bez wszczynania śledztwa w tej sprawie.
Prokurator Walczak wyjaśnił, że przesłuchanie osób towarzyszących Gruszce w chwili, gdy doznał on wylewu krwi do mózgu, jak i lekarzy udzielających mu pomocy, a także wyniki badania krwi, otrzymane z Akademii Medycznej w Poznaniu, potwierdzają, że nagła choroba posła miała "podłoże naturalne".
Stan przewodniczącego komisji ds. PKN Orlen jest ciężki, nadal jest nieprzytomny i podłączony do respiratora.