Do warszawskiego więzienia przy ul. Rakowieckiej stawił się skazany na dwa lata pozbawienia wolności producent filmowy – Lew Rywin.
Sąd oddalił wnioski obrony o odroczenie wykonania kary i o zawieszenie jej wykonania na podstawie opinii biegłych lekarzy. W oświadczeniu Rywin poinformował, że do Sądu Najwyższego został złożony wniosek o kasację wyroku. Jego zdaniem, we wniosku podkreślono, że Sąd Apelacyjny, skazując go na karę dwóch lat więzienia, dokonał wadliwej kwalifikacji prawnej zarzucanego mu czynu.
Zdaniem skazanego, "nagonka medialna" sprawia, że nikt nie zauważył, że o co innego był on oskarżony przez prokuraturę, a za inne przestępstwo skazany przez Sąd Okręgowy, za jeszcze inne przez Sąd Apelacyjny.
W grudniu 2004 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Rywin jest winny pomocy w płatnej protekcji ze strony „grupy trzymającej władzę”.