Po pierwszych czterech miesiącach roku deficyt budżetowy zbliża się do 40 proc., czyli 13,9 mld zł z planowanych na ten rok 35 mld zł - ogłosiło w poniedziałek Ministerstwo Finansów.
W ubiegłym roku do maja deficyt był znacznie mniejszy, wyniósł tylko 24,3 proc. Dochody i wydatki były - procentowo - prawie na takim samym poziomie - czytamy w gazecie.
- W tym roku zapłaciliśmy już połowę naszej składki unijnej - tłumaczy cytowany przez dziennik minister finansów Mirosław Gronicki. Podkreśla, że wydatki ma pod kontrolą, są wręcz cięte.
Wydaliśmy już z publicznej kasy 69,6 mld zł z planowanych na ten rok 209,7 mld (33,2 proc.). Blisko połowę założonej dotacji dostał Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (8,9 z 18,6 mld zł). A dotacja może i tak okazać się zaniżona, bo w Sejmie ślimaczą się prace nad podwyższeniem składki ubezpieczeniowej przedsiębiorcom. Tymczasem resort finansów liczył na ponad 1 mld zł dodatkowych wpływów z tego tytułu - zauważa "Gazeta Wyborcza".
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej" w artykule "Budżet trzeszczy czy zdrowieje?".