Sąd Miejski w Moskwie orzekł, że przestępstwa popełnione przez Michaiła Chodorkowskiego i Płatona Lebiediewa wyczerpują znamiona siedmiu artykułów kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej.
Sąd nie zajął jeszcze stanowiska tylko wobec jednego zarzutu - przywłaszczenia 20 proc. akcji spółki Apatit.
"Praktycznie we wszystkich punktach aktu oskarżenia wina podsądnych została uznana za udowodnioną" - powiedział dziennikarzom w przerwie rozprawy jeden z adwokatów Chodorkowskiego, Gienrich Padwa. Nie potrafił powiedzieć, jak długo potrwa jeszcze czytanie werdyktu.
Około 100 demonstrantów domaga się "sprawiedliwego" wyroku dla "grabieżców narodu". "Chodorkowski - oddaj nasze pieniądze!", "Nie po to walczyliśmy, abyście nas grabili!", "Czas wstrzymać rozgrabianie Rosji!" - to niektóre z napisów na transparentach uczestników pikiety, głównie osób starszych.
Środki bezpieczeństwa przed gmachem sądu są jeszcze ostrzejsze niż poprzedniego dnia. Porządku pilnuje kilkuset funkcjonariuszy milicji i jej oddziałów specjalnych - OMON-u. Plac przed budynkiem i drogi dojazdowe ogrodzono metalowymi barierkami. Są też bramki do wykrywania metali.
Milicja zatrzymuje i kontroluje wszystkie przejeżdżające samochody, sprawdzają też dokumenty wszystkich przechodniów.