Kilkudziesięciu kibiców i łowców autografów powitało na lotnisku w podkatowickich Pyrzowicach reprezentację polskich piłkarzy, którzy ze zgrupowania w Niemczech przylecieli na sobotni mecz eliminacji mistrzostw świata z Austrią w Chorzowie.
Podopieczni trenera Janasa podkreślali, że są bardzo skoncentrowani przed sobotnim pojedynkiem. Nie brakło też pytań o kontrowersyjną wypowiedź austriackiego piłkarza Dietmara Kuehbauera, który miał się niepochlebnie wypowiedzieć o Polakach w austriackiej telewizji. "Myślę, że jedyne co Kuehbauer poczuje w sobotę to smak uciekającego mu zwycięstwa" - powiedział Sebastian Mila. Andrzej Niedzielan dodał, że "Polacy są higieniczni, często się myją i będzie to czuć na boisku".
Bardzo chciałby w sobotę na Stadionie Śląskim zagrać Damian Gorawski. "Pochodzę z tego regionu, bardzo chciałbym zagrać. Wiem, że atmosfera będzie z pewnością wspaniała. Zdajemy sobie sprawę, że Austriacy lepiej grają na wyjazdach, ale to my będziemy gospodarzami i musimy udowodnić swoją wyższość" - powiedział Gorawski.
Polscy piłkarze z lotniska pojechali do katowickiego Novotelu Rondo. Po południu jest w planach konferencja prasowa, a wieczorem trening na Stadionie Śląskim.