Krakowska Wisła przedstawiła w piątek dwóch nowo nabytych graczy: Pawła Kryszałowicza i Brazylijczyka Andre Paulo Barreto.
Krakowska Wisła przedstawiła w piątek dwóch nowo nabytych graczy: Pawła Kryszałowicza i Brazylijczyka Andre Paulo Barreto.
Dyrektor sportowy Wisły Grzegorz Mielcarski poinformował, że brazylijski piłkarz przyjechał do Krakowa z kontuzją. "Jednak kilka dni przerwy sprawiło, że odzyskał zdrowie i uczestniczy w treningach - dodał Mielcarski. Nie jest może dynamiczny w grze jeden na jednego, ale jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie, dobrze rozszyfrowuje grę rywali, umie przytrzymać piłkę, lepiej gra lewą nogą, a przy tym ma bardzo dokładne długie podania. Zawodnik ten początkowo był przygotowywany na kontrakt grudniowy, jednak nagły wyjazd Frankowskiego zmusił nas do przyspieszenia z nim kontraktu".
"Jestem bardzo zadowolony, że mogę grać w zespole mistrza Polski, w Krakowie" - powiedział krótko Andre Barreto.
Swe zadowolenie z możliwości gry w drużynie mistrza Polski wyraził też Paweł Kryszałowicz. "Do Wisły przeszedłem z wielką ochotą. Z pewnością będę miał okazję gry z wieloma dobrymi zespołami europejskimi. Wiem, że czeka mnie ciężka praca, ale chcę w nowym klubie udowodnić, że jestem piłkarzem wartościowym" - powiedział Kryszałowicz.
"Nagłe odejście dwóch czołowych graczy z Wisły, Tomasza Frankowskiego i Kalu Uche zmusiło i kierownictwo klubu do szybkich działań kontraktowych - powiedział trener Jerzy Engel. - Dlatego należało reagować na zmiany kadrowe błyskawicznie. Tomasz Frankowski choć był kapitanem drużyny, nagle zapałał chęcią odejścia, a myśmy nie chcieli mu w tym przeszkadzać. Jeśli chodzi o Kalu Uche to wydawało się, że jest bardzo zadowolony z gry w Wiśle i że będzie z nią związany przynajmniej do grudnia. Tak mnie zapewniał. Uzgodniliśmy, że w grudniu zgodzimy się na jego odejście. Stało się jednak inaczej. Teraz musimy wprowadzać do zespołu Pawła Kryszałowicza, który jest jednym z najlepszych piłkarzy w Polsce. Cieszę się że mam w zespole tego zawodnika i pokładam w nim wielkie nadzieje. Żałuję tylko, że przyszedł tak późno. Jeśli chodzi o Andre Paulo Barreto to praktycznie go nie znam. Ufam jedynie dyrektorowi sportowemu Grzegorzowi Mielczarskiemu, że spełni nasze nadzieje. Na pewno wzmocni naszą grę w środku pola. Ale trochę czasu upłynie zanim nauczy się naszego, polskiego futbolu.